Tuż po przełomie wieków IBM wprowadziło termin „autonomiczne IT”. W tamtym czasie IBM uważało, że aplikacje, sieci i systemy IT stały się zbyt złożone, aby ludzie mogli nimi zarządzać, monitorować je lub zabezpieczać. IBM przedstawiło swoją koncepcję autonomicznego IT, przedstawiając wizję systemów IT, które mogłyby zarządzać sobą, oferując zaawansowane funkcje samokonfiguracji, samooptymalizacji, samonaprawiania i samoochrony – przyszłość autonomii, wydajności i harmonii IT na horyzoncie.
Wow, ta (i podobne) futurystyczna wizja IT była oszałamiająca! Maszyny zarządzające maszynami. Oprogramowanie zarządzające oprogramowaniem. Choć szczerze doceniałem tę wizję, musiałem ostudzić swój entuzjazm odrobiną realizmu. Zastanawiałem się: „Czy to naprawdę się stanie? Kiedy? I co tu może pójść nie tak?”. Wiedząc to, co wiedziałem wówczas o możliwościach i ograniczeniach technologii, zakładałem, że autonomiczne przetwarzanie rzeczywiście nastąpi.
choć nie miałem pojęcia kiedy.
Jeśli chodzi o to, co mogłoby pójść nie tak, to przychodzi mi na myśl tylko kontroler AI HAL 9000 z filmu Stanleya Kubricka „2001: Odyseja kosmiczna”. W początkowej fazie filmu HAL wykazuje bezbłędne i pomocne zachowanie. Nagle jednak zaczyna postrzegać ludzką załogę jako przeszkodę w misji, do której został zaprogramowany. W odpowiedzi HAL zaczyna działać przeciwko załodze, szpiegując ją i ostatecznie eliminując. Hmm, czy autonomiczne komputery IBM mogłyby odrzucić ludzi, bezkarnie rządzić IT i być może zniszczyć świat?
Film wszedł na ekrany w 1968 roku, gdy IBM ogłosił swoją wizję autonomii IT w 2001 roku. A potem przez ćwierć wieku nic się nie działo. W końcu, dwadzieścia pięć lat później, sztuczna inteligencja sprawia, że marzenia o autonomii IT stają się rzeczywistością – no cóż, w pewnym sensie.
Weźmy na przykład domenę bezpieczeństwa. Terminy autonomiczny SOC i agenturalny SOC ewoluowały od marketingowego szumu do granicy rzeczywistości. W 2025 roku SOC Drugie piloty zyskały popularność, zapewniając generatywne odpowiedzi AI na monity analityków. W 2026 roku nastąpił dalszy rozwój innowacji wraz z wprowadzeniem agentów AI, którzy naśladowali zachowania analityków, wykonując niektóre zadania związane z analizą danych i przepływem pracy. To dopiero początek. W niedalekiej przyszłości agentowy SOC Funkcje te obiecują wspinanie się po szczeblach kariery, wykonywanie zadań takich jak wykrywanie zagrożeń, koordynacja przepływów pracy i łatanie podatnych systemów.
Biorąc pod uwagę obecny postęp i przyszłe innowacje, jasne jest, że agenci AI z czasem staną się mądrzejsi i bardziej zdolni, co doprowadzi do inteligentniejszych i bardziej autonomicznych SOCs. Skoro przyszłość jest o wiele pewniejsza niż przeszłe spekulacje i science fiction, czy ludzie nadal będą pełnić rolę w operacjach bezpieczeństwa, czy też wizja IBM i Kubricka dotycząca pełnej autonomii stanie się rzeczywistością?
Pozwólcie, że wyjaśnię sprawę. Sztuczna inteligencja znacznie poprawi inteligencję, skalę i szybkość operacji bezpieczeństwa, ale ludzie zawsze będą niezbędni. SOC podejmowanie decyzji. Właściwie powinniśmy przestać mówić o autonomii SOC i zmienić terminologię na autonomię rozszerzoną o człowieka SOC. To lepiej oddaje prawdziwą relację – sztuczna inteligencja staje się coraz potężniejszym narzędziem, umożliwiającym ludziom SOC personelu, co znacznie poprawi skuteczność i wydajność operacji bezpieczeństwa.
Z biegiem czasu relacja między ludźmi a sztuczną inteligencją będzie ewoluować wraz z rozwojem funkcjonalności i możliwości agentów bezpieczeństwa. W miarę postępu, ludzkie dane wejściowe ulegną następującym zmianom:


