Gartner niedawno znaleziono że przeciętna organizacja korzysta z 45 różnych produktów zabezpieczających w domenach punktów końcowych, sieci, chmury, tożsamości, poczty e-mail i infrastruktury.
Każde z narzędzi obiecuje lepszy zasięg, szybsze wykrywanie lub mniejsze ryzyko, a wiele z nich rzeczywiście spełnia te obietnice, gdy rozpatruje się je osobno. Jednak gdy połączy się je wszystkie, rezultatem jest system trudniejszy w obsłudze, wolniejszy w reakcji i bardziej podatny na ataki niż zagrożenia, które ma powstrzymywać.
Teoretycznie większa liczba narzędzi powinna oznaczać lepsze zabezpieczenia, ale w praktyce każda platforma dodaje kolejny model danych, kolejny panel, kolejny strumień alertów i kolejny przepływ pracy, który analitycy muszą uzgadniać pod presją.
Te narzędzia często nie integrują się płynnie, dane nie przepływają płynnie, a alerty nie są priorytetyzowane. Z czasem złożoność przestaje być efektem ubocznym, a staje się głównym ryzykiem.
Skąd się bierze rozrost narzędzi
Rozrost narzędzi zwykle wynika z decyzji podejmowanych przez długi okres czasu:
Pojawia się nowa kategoria zagrożeń, więc dodawane jest rozwiązanie punktowe. Zmieniają się wymogi zgodności, więc wprowadzana jest kolejna platforma. Zespół dziedziczy narzędzia poprzez przejęcie itd. Różne działy bezpieczeństwa wybierają najlepsze w swojej klasie produkty, które optymalizują ich własną domenę. Każda decyzja ma sens w oderwaniu od innych, ale problem polega na tym, że narzędzia te nie są zaprojektowane do działania jako pojedynczy system.
Większość platform bezpieczeństwa gromadzi dane telemetryczne w różnych formatach, stosuje własne schematy i wyświetla alerty za pośrednictwem oddzielnych konsol. Nawet jeśli istnieją integracje, często są one płytkie, kruche lub jednokierunkowe. Efektem końcowym jest mozaika niepowiązanych ze sobą sygnałów, które analitycy muszą ręcznie scalać.
Gdy każde narzędzie mówi innym językiem, zespoły bezpieczeństwa tracą zdolność postrzegania ataków jako pojedynczej, spójnej sekwencji. Ta fragmentacja prowadzi do trzech złożonych błędów, które utrudniają wykrywanie i reagowanie:
- Wyciszone dane: Sygnały pozostają uwięzione w oddzielnych systemach, dlatego trudno połączyć podejrzane logowanie tożsamości, nietypowy ruch sieciowy i oznaczony proces punktu końcowego, nawet jeśli są częścią tego samego łańcucha ataków.
- Przeciążenie alertów: Analitycy przeskakują między konsolami i kolejkami, tonąc w hałaśliwych alertach, które nie mają nic wspólnego z kontekstem ani nie mówią tym samym językiem.
- Opór operacyjny: Każde narzędzie wymaga własnego szkolenia, dostrajania, konserwacji, licencjonowania i zarządzania dostawcami. Z tego powodu złożoność nie rośnie liniowo. Ona się mnoży.
Ukryte koszty, które już płacisz
Te problemy strukturalne przekładają się na konsekwencje finansowe i operacyjne, a faktura od dostawcy zabezpieczeń to tylko część obrazu. Prawdziwy koszt rozrostu narzędzi kryje się w miejscach, których budżet nie uwzględnia, takich jak:
Analitycy wypaleni pracą
Zadania taktyczne, takie jak selekcja alarmów i ręczna korelacja, pochłaniają większość czasu, nie pozostawiając czasu na działania strategiczne, takie jak wyszukiwanie zagrożeń czy optymalizacja obrony. Każde dodatkowe narzędzie rozprasza uwagę. Każdy dodatkowy pulpit nawigacyjny prowadzi do zmęczenia. Nic dziwnego, że prawie połowa specjalistów ds. bezpieczeństwa twierdzi, że czuje się przytłoczonych.
Spowolnienie czasu reakcji spowodowane fragmentacją
Rozrost narzędzi zmusza analityków do ręcznego korelowania danych między platformami, przełączania się między interfejsami i ręcznego składania osi czasu. W przypadku naruszenia, czas mierzy się w minutach, a nie godzinach. Jednak przeciętne przedsiębiorstwo mierzy obecnie średni czas wykrycia w dniach lub tygodniach, nie dlatego, że danych nie było, ale dlatego, że były rozproszone w zbyt wielu miejscach, aby znaleźć je w odpowiednim czasie.
Istniejące luki w zabezpieczeniach ze względu na złożoność
Im większą liczbą produktów zarządzasz, tym bardziej pojawia się rozbieżność konfiguracji. Żaden zespół nie jest w stanie utrzymać idealnej higieny w ponad 45 narzędziach bezpieczeństwa. Reguła zapory sieciowej jest aktualizowana na jednej konsoli, a nie na innej, i nagle pojawia się luka, o której nikt nie wie. Każdy dodany dostawca również rozszerza powierzchnię ataku, ponieważ większość produktów zabezpieczających to wysoce uprzywilejowane i wrażliwe na dotyk dane.
Budżety są wyczerpywane przez nakładanie się narzędzi
Gdy nakładasz na siebie rozwiązania warstwowe bez audytu tego, co już posiadasz, kończysz na płaceniu wielu dostawcom za zasadniczo tę samą logikę wykrywania. SIEM, EDR i XDR wszystkie mogą oznaczać ten sam podejrzany proces, ale płacisz trzy razy więcej za to wykrycie.
Jak Stellar Cyber rozwiązuje problem rozrostu narzędzi
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje lepsza droga naprzód: zjednoczenie bez zakłóceń.
Gwiezdny Cyber Open XDR Platforma przyjmuje inne podejście. Tradycyjne XDR opiera się na EDR jednego dostawcy, co wiąże Cię z jego ekosystemem. Open XDR działa z każdym EDRDzięki temu zachowujesz już wybrane narzędzia do obsługi punktów końcowych. Zamiast zmuszać Cię do porzucenia dotychczasowych inwestycji, program je łączy. NG-SIEM, NDR, UEBA, ITDR, CDR, TIP, Możliwości SOAR wszystkie są zintegrowane w jednej konsoli z jednym modelem danych i jednym panelem sterowania dla wszystkich operacji związanych z bezpieczeństwem.
Możesz pobierać dane z dowolnego miejsca
Otwarta architektura Stellar Cyber łączy się z istniejącym stosem zabezpieczeń poprzez setki gotowych integracji. Zachowaj swoje CrowdStrike, Twój Strażnik Jeden, Twój Microsoft Defender. Zachowaj swoje narzędzia bezpieczeństwa w chmurze i infrastrukturę lokalną. Platforma automatycznie normalizuje i wzbogaca dane z każdego źródła, a źródła danych są wdrażane w ciągu kilku godzin, a nie tygodni. Wreszcie pracujesz z ujednoliconym zestawem danych, a nie z rozproszonymi źródłami.
Sztuczna inteligencja może automatycznie korelować alerty
Po ujednoliceniu danych, zaawansowana sztuczna inteligencja zaczyna pomagać. Poszczególne alerty automatycznie stają się skorelowanymi incydentami, dając analitykom pełny obraz tego, co się wydarzyło. Podejrzane logowanie, nietypowy ruch sieciowy i oznaczony proces na punkcie końcowym – wszystkie te przypadki są wyświetlane jako pojedynczy, priorytetowy przypadek, wraz z kontekstem, mapowaniem łańcucha awaryjnego i zalecanymi działaniami. Analitycy badają incydenty, a nie niekończące się kolejki alertów, a w miarę jak weryfikują ustalenia i przekazują informacje zwrotne, Sztuczna inteligencja uczy się i doskonali, stając się z czasem mądrzejszy.
Wykrywanie i reagowanie stają się szybsze
To ujednolicone podejście zapewnia wymierną poprawę szybkości. Klienci zgłaszają 8-krotne wydłużenie średniego czasu wykrywania i 20-krotne wydłużenie średniego czasu reakcji. Nie dlatego, że mają więcej danych, ale dlatego, że w końcu mogą je wszystkie zobaczyć w jednym miejscu i natychmiast na nie zareagować. Zespoły zgłaszają mniej czasu poświęcanego na powtarzalną selekcję, dzięki czemu analitycy mogą skupić się na… proaktywne polowanie na zagrożenia i optymalizacji obrony.
Analitycy znajdują więcej czasu na pracę strategiczną
Być może najbardziej użyteczną cechą unifikacji jest to, jak zespół spędza czas. Rozrost narzędzi blokuje analityków w trybie reaktywnym, którzy nieustannie gaszą pożary zamiast wzmacniać mechanizmy obronne. Stellar Cyber zmienia tę dynamikę. Zamiast zmęczenia alertami z dziesiątek konsol, analitycy pracują z jednej, priorytetyzowanej kolejki. Weryfikują ustalenia, uczą system i proaktywnie tropią zagrożenia. Zadania, które doprowadziły do wypalenia zawodowego, stają się zadaniami strategicznymi, które napędzają retencję.
Podsumowanie i dalsze kroki
Gdy spojrzymy z dystansu i spojrzymy na szerszy obraz, wybór staje się jasny. Rozrost narzędzi to problem z widocznością, maskujący się jako problem technologiczny. Każde nowe narzędzie, które dodasz, obiecuje lepsze bezpieczeństwo, ale bez unifikacji jedynie dodajesz więcej szumu do i tak już ogłuszającego sygnału.
Celem powinno być uwolnienie analityków od żmudnej pracy, aby mogli skupić się na tym, co ludzie robią najlepiej: myśleniu strategicznym, wyszukiwaniu zagrożeń i utrudnianiu ataków na organizację. Sztuczna inteligencja zajmuje się selekcją z prędkością maszynową; Twoi eksperci weryfikują, uczą i ulepszają system.
Prawie 75% organizacji deklaruje obecnie chęć konsolidacji dostawców zabezpieczeń. Firmy, które konsolidują strategicznie, wybierając platformę współpracującą z istniejącymi inwestycjami, przestaną ponosić ukryte koszty fragmentacji.
Korzystanie z mnóstwa różnych narzędzi nie zwiększa Twojego bezpieczeństwa – zwiększa je pełna przejrzystość, a zaczyna się ona od zgromadzenia wszystkich informacji w jednym, centralnym miejscu.
Chcesz zobaczyć ujednolicone zabezpieczenia w akcji?
Jeśli planujesz uczestniczyć w RSAC 2026, odwiedź stoisko 327. Zarejestruj się, aby otrzymać wersję demonstracyjną lub złap bezpłatny karnet Expo z kodem 52E1069XP.


